Niezapomniana wyspa mauritius
Ostatnio przeglądałam stare zdjęcia i przypomniała mi się moja podróż poślubna. Przepiękna wyspa Mauritius to było coś o czym nie mogłam nawet marzyć, a jednak mój mąż zabrał mnie na całe trzy tygodnie tam i muszę przyznać, że do dzisiaj śnię o tym pięknym zakątku. Dla mnie wyspa Mauritius była prawdziwym rajem na ziemi i przyrzekałam sobie, że kiedyś tam wrócę. To było dwadzieścia lat temu gdy w naszym kraju szczytem marzeń była wycieczka nad nasze morze, a co dopiero myśleć o takich odległych i egzotycznych zakątkach. Mój mąż już wtedy był dobrze zapowiadającym się biznesmenem i wiedział jak mnie zaskoczyć i jak zrobić mi niezapomniany prezent. Wyspa Mauritius to naprawdę wspaniałe miejsce. Pamiętam, że wydawało mi się, że czas się tam zatrzymał gdy pływaliśmy w oceanie lub wygrzewaliśmy się na tych przepięknych plażach. Mój mąż obiecał mi też, że tam wrócimy i myślę , że najwyższy czas spełnić tą obietnicę. Niestety boję się, że teraz wyspa będzie zatłoczona i nie będzie już takim cichym azylem dla turystów lecz raczej gwarnym kurortem. No ale może się mylę i dane będzie mi przeżyć jeszcze raz naszą podróż poślubną. Zwłaszcza, że w międzyczasie odwiedziłam już wiele innych miejsc na ziemi i żadne z nich nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak wyspa Mauritius.
