Czarter jachtu mazury to nie najlepszy biznes
Mój brat ciągnie wszystkich za sobą na dno. Mogłem się spodziewać, że jego kolejny genialny pomysł na biznes oznaczać będzie same kłopoty. Oczywiście teraz mogę już tylko sobie ponarzekać, bo gdy poprosił mnie o pożyczkę i pomoc w rozkręceniu biznesu jakoś nie mogłem mu odmówić. W sumie pomysł nie był aż taki zły, tylko mogliśmy lepiej zbadać rynek i zapotrzebowanie na takie usługi. Mój brat wymyślił projekt o nazwie Czarter Jachtu Mazury. Jak sama nazwa wskazuje mieliśmy zajmować się wypożyczaniem ludziom jachtów, ale także innych łodzi i sprzętu pływackiego. W to wszystko zaliczały się kajaki, pontony, czy rowerki wodne, No cóż musiałem wsadzić w ten biznes niezłą kasę, ale na początku sam wierzyłem, że czarter jachtu Mazury to dobry projekt. Niestety już po pierwszym sezonie zamknęliśmy biznes i to będąc bardzo pod kreską. Okazał się bowiem, że mimo konkurencyjnych cen klienci, czyli stali bywalcy Mazur niechętnie spoglądali na nowe inwestycje i przyzwyczajeni do swoich starych, corocznych usługodawców nie chcieli korzystać z naszych usług. Próbowaliśmy wszelakich promocji, ale przychodzili do nas jedynie ludzie, którzy po raz pierwszy byli na Mazurach, a było ich niewielu. Niestety biznes padł, a ja w przyszłości już raczej będę starał się omijać pomysły mojego brata szerokim łukiem.
